Paź 032013
 
Znaleźliśmy to, czego szukaliśmy, czasem to, czego nie szukaliśmy w ogóle, a każdy z nas prawdopodobnie znalazł coś innego”

DROGA ŻYCIA (THE WAY), reż. Emilio Estevez, Hiszpania-USA 2010, wyst. Martin Sheen, Deborah Kara Unger, James Nesbitt, Tchéky Karyo

Film miał premierę trzy lata temu (2010), ale dotyka problemu nadal aktualnego – każdy z nas zupełnie nieoczekiwanie może stracić drugiego człowieka. Podobną historię przedstawia „The Way”. Tom jest amerykańskim lekarzem, w którego rolę wcielił się Martin Sheen. Już raz w życiu przeżył utratę bliskiej osoby – kilka lat temu zmarła jego żona. Pewnego dnia po pracy gra  z kolegami w golfa i wtedy niespodziewanie dzwoni telefon. Tom dowiaduje się, że jego syn Daniel (Emilio Estevez) zginął, pokonując drogę św. Jakuba.

Daniel dla podróżowania porzucił studia doktoranckie. Nie chciał wybierać życia, chciał życie przeżywać. Różnica zdań mocno odbiła się na jego relacji z ojcem. Po otrzymaniu dramatycznej informacji, Tom przyjeżdża do Europy po ciało syna, nie przypuszczając nawet, jak bardzo wpłynie na niego pobyt w północno-zachodniej Hiszpanii. Postanawia dokonać kremacji Daniela i podejmuje radykalny krok: zamierza przejść szlak Camino de Santiago z urną syna w plecaku. Pragnie zobaczyć to, czego chciał doświadczyć jego syn.

W kategorii otrzymanych laur, film „The Way” wypada słabo. Nie zdobył bowiem żadnej nagrody. W sieci padają nawet zarzuty, że Tom jako uznany aktor, „ślizga” się po scenariuszu, który do samego końca nie jest dobry. Ale mimo czasu trwania filmu, który zamyka się w dwóch godzinach zegarowych, ogląda się go dobrze. Można powiedzieć, że jak na jeden z najsłynniejszych szlaków na świecie, zamknięcie w takiej ramie czasowej ogromnego bogactwa krajobrazu, jaki skrywa w sobie droga św. Jakuba to prawdziwy sukces.

„The Way” nie szuka na siłę odbiorcy. Cały szlak posiada charakter religijny. Ludzie pokonują go z różnych powodów. Jest z pewnością filmem dla kogoś, kto chce odnaleźć drogę do dawno porzuconego „ja”. Dla niektórych ta piesza wędrówka to rodzaj osobistej pokuty. Szczególne znaczenie ma tutaj muszla św. Jakuba – symbol każdego pielgrzyma.

Odbiór dzieła nie jest jednoznaczny, bo zależny od punktu odniesienia oraz preferencji odbiorcy. Z całą pewnością jednak ci mniej wymagający docenią go za traktowanie o sprawach typowo ludzkich (uniwersalnych) tj. strachu, ambicji, pasji, miłości, wierze i poświęceniu.

Obejrzyj zwiastun:

Mariusz Majta

zdj. filmweb.pl

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE

 Posted by at 09:18 on 03.10.2013