Lis 152013
 

Jak wygląda życie codzienne w ugandyjskiej wiosce? Jakie pieniądze zabrać do Ugandy? Na co trzeba uważać?

W miastach, zwłaszcza w Kampali, uważaj…

– kiedy rozmawiasz przez telefon – stań tyłem do ściany i trzymaj komórkę dwiema rękami.

– kiedy nosisz torbę lub plecak – trzymaj bagaż na brzuchu przed sobą.

– kiedy masz aparat fotograficzny – nie noś go na szyi w dużych miastach, ale schowaj do bagażu podręcznego.

Środki komunikacji publicznej

Jak to w Afryce, są niezbyt komfortowe. W busie jedzie tyle osób, ile się zmieści.

Przygotuj sobie drobne pieniądze, bo podczas krótkich postojów możesz kupić smaczne i bezpiecznie jedzenie sprzedawane przy drodze. Operuj raczej drobnymi nominałami, weź spodnie z dużą ilością kieszonek.

Pieniądze

Zabierz euro i dolary drukowane powyżej 2000 roku. Nominały o wartości 50 i 100. Jeśli są inne, otrzymasz niższy kurs wymiany.

Jedzenie

– Ciapati zamiast chleba – smaży się je na oleju, na patelni.

– Posho, to coś jak nasza kasza manna, tyle że z mąki kukurydzianej i kasawy. Wrzuca się to na wrzątek, dodaje mleko i cukier.

– Na wsiach zasadniczy posiłek, czyli naszą obiadokolację, je się wieczorem. To ziemniaki, słodkie ziemniaki, kasawa, posho, dodo, milet, matoke (zielone banany), inne warzywa, sos orzechowy, bardzo rzadko mięso, czasem owoce.

Życie codzienne

Uganda to w większości kraj rolniczy. Życie mieszkańców wsi jest dostosowane do pór roku i pór dnia. Wstają o piątej, albo szóstej rano. O siódmej są już gotowi do pracy. Idą po wodę do stawu i jedzą śniadanie. Jeśli są to osoby wierzące, modlą się. Po posiłku dzieci idą do szkoły, a rodzice do pracy, do ogrodu. O jedenastej robi się gorąco, więc odpoczywają. Żeby trochę dorobić, większość mieszkańców wioski ma swoje małe biznesy. Wyrabiają coś, otwierają własne sklepy i sklepiki. Kiedy dzieci wracają do szkoły o siedemnastej, idą po wodę do stawu lub rzeki i zajmują się swoimi domowymi obowiązkami. Woda ze stawu jest często zanieczyszczona, można pić dopiero po przegotowaniu, a studni jest bardzo mało. Dużo czasu zajmuje gotowanie na ognisku, kobiety spędzają średnio 1/3 dnia w kuchni, rano robią też zwykle pranie w stawie. Wieczorami pali się lampy naftowe. Ok. 21-ej idzie się spać.

Zwyczaje

Jeśli zamierzasz wędrować po ugandyjskich miastach i wioskach, możesz trafić na rodzinne uroczystości.

W Ugandzie obowiązuje wciąż opłata za żonę, tzw. pride price. Narzeczony prowadzi negocjacje z męską częścią rodziny wybranki. Na weselu płaci za mięso, napoje i owoce. Uroczystość przyciąga całe wioski, więc średnio 200-300 osób. Kosztuje to ogromną ilość pieniędzy, dlatego Ugandyjczycy zazwyczaj żenią się późniejszym wieku niż my.

Zgodnie z tamtejszą kulturą zaręczyny traktowane są na równi ze ślubem. Podczas zaręczyn otrzymuje się dokument, który ma moc prawną ślubu. Zaręczyny są według tradycji konieczne, ale jeśli ludzie są wierzący, biorą też ślub w kościele.

W Ugandzie panuje ładny zwyczaj wyrażania wdzięczności, jeśli ktoś dla Ciebie coś zrobił. Do Faith, dyrektorki organizacji „Bringing Hope The Family”, u której mieszkałam, przyjechali ludzie, którym kiedyś pomogła. Przywieźli dwa wielkie kosze pełne płodów roli: zboża i owoców. Do jednego była przyczepiona koza. Faith musiała rozpakowywać kosze, zachwycać się tym, co było w środku. Goście prowadzili w tym czasie rozmowę.

Rad udzieliła Honorata Wąsowska, misjonarka, autorka książki „Aby do czegoś dojść trzeba wyruszyć w drogę” i współautorka filmu „Dzieci Ugandy”.

Przeczytaj wywiad z Honoratą

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE