Sty 112013
 

Zamek Czorsztyński, niegdyś stojący na straży granicy polsko-węgierskiej i dumnie spoglądający w kierunku zamku w Niedzicy – dziś jest ruiną, jakkolwiek odrestaurowaną, jednak w niczym nie przypominającą dawnej twierdzy.

Zamek został wybudowany w późnym średniowieczu przez Kazimierza Wielkiego, a potem, w ciągu lat, przechodził z rąk do rąk. Nieraz bywał oblegany i zdobywany. Do historii przeszła rebelia Aleksandra Kostki-Napierskiego w 1651r., kiedy górale z Podhala, choć na krótko, opanowali twierdzę. Wydarzenie odżyło w XX w.; do dziś upamiętnia je tablica postawiona przez rząd komunistyczny.

A dawno, dawno temu, to właśnie tu, na Zamku Czorsztyńskim miał przebywać Zawisza Czarny i tu też mieli schronić się konfederaci barscy w 1769r.

Dzisiaj niewiele pozostało z tamtego klimatu dumnej twierdzy polskiej. Nie ma nawet „dzikiego szumu spienionego Dunajca”, o którym pisał Michał Bałucki w wierszu „Noc na Czorsztynie”. Wita nas niewzruszona tafla Zbiornika Czorsztyńskiego – ładna, cicha i spokojna.

Zamek zamienił się w ruinę, kiedy rosyjskie wojska zajmowały teren Czorsztyna w 1795r. Podobno uderzył w niego piorun. Dziś, na szczycie murów, powiewa biało-czerwona flaga. Otoczony Pieninami, spogląda ze swej samotnej skały na piękną koleżankę, twierdzę w Niedzicy. I może trochę tęskni za lepszymi czasami.

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Czekaj

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE