Mar 052017
 
Agnieszka Zakonek

SŁAWOMIR STEPA: Jak bliscy zareagowali na pomysł przejechania całego wschodu Polski rowerem?

AGNIESZKA ZAKONEK: Byli w szoku. Rodzice może nie aż tak. Jako, że rower w naszej rodzinie był zawsze obecny, zrozumieli mój zapał. Natomiast znajomi na początku kręcili głowami. Myślę, że ze względu na to, że niewielu z nich jeździ rowerem i bali się, że nie damy (razem z Monią, moją towarzyszką) rady kondycyjnie. Ja natomiast uznałam, że chcę spróbować; stwierdziłam, że może nie uda mi się przejechać całej trasy, ale tego co zobaczę i przeżyję podczas wyprawy, nikt mi nie zabierze.

Na prelekcji mówiłaś o kryzysie w drodze, który wynikał z kontuzji kolana. Spotkały was jeszcze jakieś inne chwile zawahania? 

Mniej więcej w połowie trasy trochę nam to wszystko spowszedniało. Dla przykładu Lubelszczyznę przejechałyśmy tak mimochodem, nie za bardzo rozglądając się na boki. Przyszła mi wtedy do głowy taka myśl, że może robimy coś za szybko, że przejechanie całego szlaku na raz, może nie było takim dobrym pomysłem i podeszłyśmy do tego zbyt ambitnie. Trzeba przyznać, że robiłyśmy duże odcinki dziennie: po 100 – 120 kilometrów, więc z siodełka zsiadałyśmy na jedzenie, na krótkie przerwy, żeby coś zobaczyć.

Jak w takim razie poradziłyście sobie z tym kryzysem?

Wjechałyśmy na Podkarpacie, skąd pochodzimy, więc byłyśmy już prawie w domu. Nagle pojawiły się przed nami znane krajobrazy w zupełnie innym świetle, bo z perspektywy siodełka nigdy ich nie oglądałyśmy. I to właśnie tutaj też przeżyłyśmy najpiękniejszy dzień na wyprawie – dojechałyśmy już niemal w góry i wtedy wszystko się zmieniło. Nagle złapałyśmy jakby wiatr w żagle i wiedziałyśmy już, że skończymy ten szlak, nie zostaniemy w domu i pojedziemy dalej. A kolana i tyłek tak czy siak bolały dalej (śmiech).

Agnieszka Zakonek

autor: Jagoda Lasota

Co cię najbardziej zaskoczyło w tej trasie? Co okazało się zupełnie inne niż przypuszczałyście na etapie planowania?

Czas, który musiałyśmy spędzać na rowerze. Myślałyśmy, że szybciej będziemy pokonywać poszczególne odcinki, a ze względu na zmienną jakość powierzchni szło nam różnie. Ale szybko przestało nam to przeszkadzać. Stwierdziłyśmy, że to jest podróż, którą chcemy zrobić dla siebie, żeby sprawdzić przede wszystkim swoje możliwości fizyczne. Oczywiście nie chodziło tylko o rower. Chciałyśmy przy okazji poznać nasz kraj, a najłatwiej przecież robić to z perspektywy siodełka. Zaszokowały mnie też widoki. Bardzo egzotycznie czułam się w warmińsko-mazurskim, bo to jest taka trochę  Polska od drugiej strony. Ja jestem z „prawie gór”, a tam wszystko było zupełnie inaczej. Nie umiem powiedzieć dlaczego, ale było inaczej. No i Podlasie, które jest absolutnie magiczne. Gdybym miała wybrać jedno województwo, do którego mam wrócić i zwiedzić jeszcze raz – to pewnie wybrałabym podlaskie.

Agnieszka Zakonek

autor: Jagoda Lasota

Agnieszka Zakonek to nie tylko rower, ale też wyprawybusem.pl.  Wraz z ekipą znajomych wspólnie przemierzyliście wiele kilometrów, byliście między innymi w Ameryce Północnej. Czy Stany Zjednoczone to kraj dla każdego? Każdy się tam odnajdzie?

Myślę, że początkowo odnajdzie się tam każdy. Amerykanie są bardzo otwarci, nie robią żadnych problemów. Nie przykładają na przykład wielkiej wagi do znajomości języka, bo mają w sobie tak dużą chęć poznania Ciebie, że wcale nie przeszkadza im, że nie znasz jakoś super angielskiego. Rozmawiacie ze sobą tak długo, aż się nie dogadacie (śmiech). Amerykanie są też totalnie inni niż my, my często doszukujemy się różnych problemów, oni nie, dla nich wszystko jest „super”. Tylko to „super” po pewnym czasie zaczyna ci przeszkadzać, bo nie wiesz, czy oni w danej chwili mają na sobie „maskę”, czy są prawdziwi
i szczerzy. Dwa i pół miesiąca – jak najbardziej, ale myślę jednak, że na dłuższą metę nie odnalazłabym się w Stanach. Wolę miejsca z sentymentem, z magią, jak na przykład Islandię, którą odwiedziłam dwa lata temu razem z busową ekipą. Jestem w niej zakochana po uszy. Spędziliśmy tam miesiąc i czuliśmy się dosłownie jak w raju. A co do Stanów – to na chwilę każdy się odnajdzie, a na dłuższą metę, trzeba sprawdzić samemu.

Agnieszka Zakonek

autor: Jagoda Lasota

Skoro Amerykanie są tacy otwarci, to czy wasze znajomości przerodziły się w jakieś większe przyjaźnie?

Oczywiście, co prawda nie z samymi Amerykanami, ale z Polonią. Do tej pory utrzymujemy kontakt z kilkoma osobami, m.in. z Aldoną, która nas – 8 osób – przyjęła pod swój dach na kilka dni, nie znając nikogo. Nasza znajomość przerodziła się w coś niezwykłego, do tego stopnia, że mamy zaproszenie do niej na ślub, który bierze w tym roku w Polsce. Uważam, że naprawdę wyrastają z tego wielkie przyjaźnie. Aldona była niczym nasza amerykańska mama. Kiedy my przemierzaliśmy Stany naszym starym busem, Aldona zaproponowała, że weźmie numery naszych rodziców i będzie ich na bieżąco informować co się u nas dzieje (śmiech). Spotkaliśmy też Maćka, który zabrał nas na strzelnicę, pokazał nam Stany z trochę innej strony. Opowiadał o kasynach, gdzie pracował przez jakiś czas, o byciu strażakiem w USA, o przyrodzie. Poznaliśmy też Kamila, który w trakcie naszej wyprawy kończył swoją ekspedycję maluchem wokół tego kraju i wracał do Polski, ale zanim skończyliśmy podróż po USA, to on wrócił z powrotem do Stanów i osiadł już tam na dobre.

W którym miejscu czujesz się najswobodniej?

Najlepiej się czuję w Bieszczadach (śmiech).

A jak podoba ci się Festiwal i co byś zmieniła?

Powiem szczerze, że wszystko jest tak świetnie zorganizowane, że nie wiem co bym zmieniła. Może salę, żeby była większa i żeby jeszcze więcej ludzi mogło słuchać i oglądać tych wszystkich fantastycznych prezentacji!

Z Agnieszką Zakonek rozmawiał Sławomir Stepa sladamimarzen.pl

Agnieszka Zakonek portretAgnieszka Zakonek – podróżniczka, farmaceutka, organizatorka wypraw rowerowych oraz wypraw busem po świecie. Mówi, że lubi czekoladę, zieloną herbatę, widok gwiazd na bezchmurnym niebie oraz wyprawy swoim zielonym rowerem. Lubi tańczyć oraz słuchać dobrej muzyki.

 

 

Autorzy zdjęć: Jagoda Lasota www.jagodalasota.com, Agnieszka Zakonek
Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE