Lis 152013
 

Są dla mnie dwa rodzaje niezależnego podróżowania – spontaniczne bez przygotowania oraz bardziej zaplanowane, ale z możliwością zmian i adaptacji do sytuacji. O tym, jak się przygotować do wyprawy dookoła świata i jak zadbać o bezpieczeństwo – pisze BASIA MEDER.

Ja reprezentuję ten drugi rodzaj – nie stać mnie ani finansowo (zawsze jestem na niskim, ale bezpiecznym budżecie), ani czasowo (bo może nigdy tu nie wrócę), aby stracić każdą chwilę i sytuację podróży. A wiec moje wskazówki to: przygotowanie się przed wyjazdem. Przygoda podróżnicza związana zawsze jest z ryzykiem, ale można zmniejszyć ryzyko do minimum.

Przykłady przygotowania się:

  • sprawdzenie najlepszej pory roku/klimatu na wybrane miejsca. To pomaga np. omijając porę deszczową, zminimalizować ryzyko malarii.
  • wybranie trasy wg własnych zainteresowań, na podstawie przewodników oraz własnej wiedzy.
  • sprawdzenie średniej stopy życiowej w danym kraju, cen podstawowych produktów, transportu, noclegów, aby ułożyć swój dzienny budżet.
  • zaplanowanie i przygotowanie niezbędnych szczepień oraz leków anty-malarycznych, szczególnie w Afryce. Nawet najpiękniejsza przygoda nie jest warta utraty życia. MALARIA zabija miliony! Są jednak miejsca, gdzie wskazane jest branie środków zapobiegawczych, ale gdy jest pora sucha lub jest się w klimacie górskim, może istnieć możliwość nie brania leków.
  • ja ZAWSZE polegam na ubezpieczeniu podróżniczym. Nigdy nie musiałam z niego później korzystać, aż do Afryki, dzięki czemu miałam pokryte koszty biletów lotniczych powrotnych.
  • selekcja bagażu – jak najlżej. Przeciętnie plecak nie powinien przekraczać 1/3 wagi ciała.
  • omijanie, na ile jest to możliwe, przybycia do nowego miejsca (szczególnie dużego miasta) o późnej porze wieczornej lub w nocy.
  • zaplanowanie rezerwacji pierwszego noclegu, szczególnie w dużym mieście, nawet dużo droższego. Po odpoczynku w bezpiecznym miejscu można znaleźć coś wielokrotnie tańszego.

Przykłady kilku moich sugestii w czasie podroży:

  •  posiadanie z sobą 1-litrowej butelki na wodę, zawsze pełnej. Po opróżnieniu szybko ją uzupełnić. W krajach ryzyka zanieczyszczonej wody ZAWSZE mam malutkie tabletki oczyszczające (kilkanaście chowam razem z paszportem), są dostępne w aptekach. Czasem po kilkunastu minutach woda jest zdatna do picia (gdy jest bardziej zanieczyszczona, nawet z kałuży, może wymagać dłuższego (np 0.5-1 godz) wymieszania się. W Himalajach wypełniałam butelkę wieczorem gotowaną gorącą wodę, wkładałam ją do rozgrzania się w nogi śpiwora, a rano miałam do picia.
  • ZAWSZE mam z sobą coś do przegryzienia, musli batony, suszone owoce, orzechy. Na całym niemal świecie mogłam kupić pieczywo/placki oraz serek topiony, do tego dodawałam np. ogórek świeży (do obrania) – to dawało mi prosty posiłek na podróż.
  • ZAWSZE mam ze sobą scyzoryk, ale teraz trzeba pamiętać, aby zapakować go do dużego plecaka (aby nie było problemu na lotnisku z bagażem podręcznym). Ostatnio nie brałam scyzoryka, ale kupowałam mały nożyk po przylocie, zabezpieczając jego ostry koniec korkiem od butelki.
  • Zawsze mam ze sobą łyżeczkę, którą mogę jeść owoce w skorupce oraz mam swój kubeczek.
  • ZAWSZE kupuje owoce „w skorupkach”, do obierania, są wtedy bezpieczne.
  • ZAWSZE kupuje świeżo gotowane potrawy, prosto z patelni lub garnka. Zdarzyło się, że tego nie przestrzegałam i dostałam zatrucia żołądka.
  • Prawie zawsze w podróży po krajach rozwijających się zostaję wegetarianką. Mięso nawet gotowane/smażone może stanowić ryzyko zatrucia (zdarzyło mi się to nawet w Polsce).
  • ZAWSZE mam ze sobą apteczkę podróżniczą, z podstawowymi rzeczami, poleconymi przez lekarza. Do tego dołączam leki na zatrucie żołądka, infekcje zewnętrzne oraz 1-2 antybiotyki (przepisane przez lekarza od spraw podroży – ufającego w moja odpowiedzialność) – w Afryce zmuszona byłam raz użyć je przy przewlekłej infekcji i ani razu nie korzystałam z pomocy lekarskiej, ale swoja apteczkę wykorzystywałam wielokrotnie. Przewodnik Lonely Planet podaje przykłady apteczki.

 Jak zaplanować podróż dookoła świata?

 Oczywiście, każdy ma inne zainteresowania i inne możliwości finansowe. Można zaplanować na bazie ograniczonego czasu, np. rok, dwa…. i wtedy pozostaje wyliczenie budżetu lub możliwości podejmowania prac zarobkowych. Ja proponowałabym najpierw zdefiniowanie czasu trwania. Potem wybrania krajów na każdym kontynencie, w zależności od zainteresowania (kultura, muzyka, architektura, przyroda, festiwale, zwyczaje ludzi,…..). Następnie, w zależności od klimatu, zaplanowanie początku i trwania podróży, aby unikać por deszczowych (ze względu na malarie), sezonów wakacyjno-urlopowych (zwykle noclegi są droższe), itp. Zaplanowanie lekkiego bagażu ale zabezpieczającego wszystkie pory roku, różne klimaty. Zdecydowanie polecam przygotowanie medyczne, niektóre szczepionki wymagają kilku miesięcy wyprzedzenia. Zdecydowanie polecam ubezpieczenie podróżnicze. Sprawy finansowe wymagają oddzielnego przygotowania – ustalenie dziennego/miesięcznego budżetu, cześć gotówki, część w czekach podróżniczych, część na karcie. To wszystko wymaga wiele czasu na przygotowanie, nieraz parę miesięcy, przed wyjazdem. Ale tez jest ważne, aby stale zachować możliwość zmian i wykorzystania niezwykłych sytuacji, które mogą wyniknąć w trakcie podroży. NIGDY nie trzymam się stałego planu na 100 %. Dzięki temu miałam wspaniale przeżycia, o których wcześniej nawet nie miałam odwagi marzyć.

Jak zdobyć informacje o krajach, do których się udajesz?

Dla mnie głównym źródłem informacji były przewodniki Lonely Planet. Do tego zbierałam informacje z innych publikacji. W tej chwili sytuacja zmieniła się bardzo dzięki internetowi. Z jednej strony stale podstawą są dla mnie przewodniki Lonely Planet, czasem sięgam dodatkowo do innych, ale jest ogrom informacji na internecie. Bardzo ważna jest umiejętność korzystania z tych danych, które obecnie mogą być bardzo czasochłonne, zalewają ilością informacji i trzeba mieć dużą umiejętność wykonywania selekcji. Zawsze było, jest i będzie dla mnie bardzo ważne źródło informacji od innych podróżników na trasie. Dzięki temu zdobywam najświeższe informacje. W tym celu, w miejscach, gdzie poszukuje aktualności, zatrzymuję się często w hostelach z największą popularnością. W bezpośrednim kontakcie można szybko zweryfikować uzyskane informacje na podstawie oceny informatora.
Zdarzyło mi się wielokrotnie usłyszeć komentarz od młodych ludzi – podróżników (np. w Ameryce Południowej), że zazdroszczą mi doświadczenia związanego z wiekiem. Dzięki temu mój „zdrowy rozsądek” wynika z doświadczeń, a nie tylko przypuszczeń. Dlatego radziłabym młodym podróżnikom jak najwięcej czytać i rozmawiać i pytać. Spotkałam wiele młodych osób, które miały ogromna dojrzałość życiową i zdrowy rozsądek. Spotkałam też starsze osoby, kto rym wiele brakowało do zdrowego rozsądku. A więc, wieczna nauka, odwaga i wiara w siebie, w ramach zdrowego rozsądku, są bardzo pomocne.

 Rad udzieliła Basia Meder, podróżniczka, autorka „Babci w Afryce” i „Babci w pustyni i w puszczy”.

Przeczytaj wywiad z podróżniczką

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE