Maj 132013
 

Największy zamek na Śląsku, jeden z największych w Polsce i Europie.

Książ.

Położony w kotlinie rzeki Pełcznica, otoczony lesistym terenem, idealnym do wycieczek pieszych, rowerowych i konnych. Niedaleko stąd do Wałbrzycha, Świebodzic i Świdnicy.

Legenda o założeniu zamku

Dawno, dawno temu, pewien giermek o imieniu Fryderyk, marzył o wygraniu turnieju rycerskiego. Nie wiedział jednak, co podarować cesarzowi Henrykowi Ptasznikowi, który był gościem honorowym imprezy.

Fryderyk poszedł więc do lasu, żeby przemyśleć sprawę. Po drodze trochę zgłodniał, więc upolował jelenia. Tak się zapędził za zdobyczą, że nie wrócił do domu na noc. Zbudował szałas, rozpalił ognisko i upiekł pyszną pieczeń z dziczyzny. Pojadł, odpoczął i zachciało mu się spać.

Zaczął zasypywać ogień kamieniami, ale ze zdziwieniem zauważył, że płomień stawał się coraz większy i dawał ciepło. Zabrał więc kilka tajemniczych głazów ze sobą i podarował je cesarzowi na turnieju rycerskim. Burgrabia strzegomski, organizator konkursu, bardzo się zdenerwował, kiedy zobaczył, że jakiś byle giermek wręczył znamienitemu gościowi torbę z kamieniami. Wyrwał mu ją z rąk i cisnął do kominka. A tam – ogień się zwiększył i wszystkim zrobiło się przyjemnie cieplej. Cesarzowi spodobał się ten dar, uznał go bogactwo i dobrodziejstwo. Mianował Fryderyka rycerzem, nadał imię Funkenstein (Kamień dający iskry) i pozwolił mu się osiedlić tam, gdzie dziś znajduje się zamek Książ.

Legenda legendą, ale na pewno wiemy, że na przełomie IX/X w. istniało już w tym miejscu średniowieczne grodzisko. W XIII w. książę świdnicki Bolko I „remontował” zamek Vorstinburg, nazwany kilkadziesiąt lat później Książęcym Kamieniem, a w XIV w. Książęcą Górą. Zamek przetrwał burzliwy okres wojen husyckich i trafił w ręce Hochbergów. Goszczono w nim wiele znanych osób: J. W. Goethego, Wilhelma I i Wilhelma II, arcyksięcia Franciszka Józefa i wielu innych.

Do najbardziej interesujących postaci należy księżna Daisy z Walii. Zamieszkała w Książu po ślubie z Janem Henrykiem XV w 1891 r.  Elegancka, kobieca, oczytana. Mieszała się w sprawy dotąd uznawane za typowo męskie. Nie mogła odnaleźć się w sztywnej, niemieckiej etykiecie. Pracowała charytatywnie, chciała poprawić warunki życia biednych, zakładała przychodnie i szpitale. W czasie I wojny światowej dbała o rannych Anglików i Niemców.

Obecny odrestaurowany zamek nie oddaje klimatu, w jakim żyli jego właściciele. Co prawda, można pooglądać piękny Czarny Dziedziniec, kominek w Hallu Myśliwskim, czy pokoje księżnej „Stokrotki” i nawet warto wybrać się na spacer po tych komnatach.

Jak dawny arystokrata można poczuć się spacerując po tarasach. Do  najciekawszych należą Taras Wodny (inaczej 27 Fontann) i Taras Różany.

W podziemiach Książa znajdują się Instytut Geofizyki PAN – Dolnośląskie Obserwatorium Geofizyczne i Centrum Badań Kosmicznych. Codziennie rejestruje się kilkanaście zjawisk sejsmicznych – zarówno z odległych kontynentów, jak i z pobliskich okręgów przemysłowych (m. in. z Górnośląskiego).

Istnieją legendy, według których w czasach II wojny światowej, Niemcy prowadzili w tutejszych podziemiach przerażające eksperymenty.

Szkoda, że do królewskich stajen, które należą do zabudowań zamkowych, trzeba kupić osobny bilet.

Z punktu widokowego koło zamku widać wśród drzew Stary Książ. Niektóre źródła historyczne mówią, że jest to zamek jeszcze z czasów pogańskich, ale – jak na razie – nie zostało to zbadane.

Chętni za dodatkową opłatą mogą wstąpić też do Palmiarni Lubiechowskiej, oddalonej od zamku ok. 2 km.

Strona zamku Książ

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Czekaj

Źródło: A. Będkowska-Karmelita, „Zamek Książ i okolice”, Opole 2012.

 

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE