Maj 142014
 

Śmiało można powiedzieć, że Jerzy Kukuczka był jednym z największych himalaistów, i to nie tylko w skali naszego kraju. Urodził się w aktualnej stolicy województwa śląskiego, w Katowicach. Tam też rozpoczęła się przygoda, która szybko stała się nie tylko formą spędzania wolnego czasu, ale sposobem na życie.


W roku 1964 nastoletni Kukuczka został namówiony na krótki wyjazd w skałki. Rosnąca fascynacja popchnęła go w szeregi Harcerskiego Klubu Taternickiego mieszczącego się w jego rodzinnym mieście. Dwa lata później (1966) był już po zakończonym kursie taternickim. Wiadomo, że przez pewien czas uprawiał dodatkową dyscyplinę – podnoszenie ciężarów. Jednak po krótkim czasie lekarze wydali zakaz na dalsze treningi i Kukuczka był zmuszony porzucić ćwiczenia. Górom został wierny do końca życia.

Pierwsza próba:
Od samego początku Jerzy Kukuczka kierował się ambicją. Nie zamierzał niczego, ani nikogo kopiować. Chciał zostać odmiennym wirtuozem gór, wytaczać własne drogi, wybierać takie szlaki, na jakie nikt dotychczas się nie zdecydował. Jego pierwszym górskim partnerem był Piotr Skorupa. Wspólnie w 1971 roku zdecydowali się na wyprawę, która przewidywała przejście drogi wspinaczkowej Kazalnicy Mięguszowickiej. Trudność polegała na tym, że mężczyźni zamierzali pokonać szlak blisko linii spadku wierzchołka. Doszło wówczas do tragedii. Piotr Skorupa stracił w trakcie tej wyprawy życie. Wydarzenie to odbiło się głośnym echem na psychice Kukuczki. Dalsze wspinaczki stały pod wielkim znakiem zapytania…

Kolejne ekspedycje:
Długa kontemplacja przyniosła Kukuczce wiele konkluzji. Nie zrezygnował ze wspinaczki. Trzy lata później przyszły himalaista zdecydował się na udział w ekspedycji, która za główny cel obrała najwyższy szczyt Ameryki Północnej – McKinleya. Od tej wyprawy zainicjowany został długi łańcuch kolejnych. Kukuczka wspinał się od 20 lutego 1971 do 24 października 1989 roku . Ogółem życie pod znakiem gór zajęło mu 17 lat, 11 miesięcy i 14 dni. W ciągu tego okresu jego wspinaczkowym łupem padło aż czternaście szczytów, „ośmiotysięczników”. W 1979 roku na szczyt Lhotse Kukuczka postanowił wejść bez tlenu. Wcześniej takiego wyczynu udało się dokonać jedynie jednemu człowiekowi – Reinholdowi Messnerowi. Z tego górskiego trofeum Kukuczka jeden szczyt – Makalu, zdobył samotnie, bez żadnego wsparcia. Na trzy czwarte z nich wszedł praktycznie nowymi drogami. Nasuwa się pytanie – w jaki sposób dokonał tego człowiek nie wychowany w górach? Być może odpowiedzi należy doszukiwać się w licznych relacjach wspinacza, które dla niego samego mogły stanowić swoiste motta. Dla przykładu można wymienić choćby:

Tkwi we mnie coś takiego, co sprawia, że nie interesuje mnie gra o małe stawki. Dla mnie liczy się jedynie ‚naj’. Tylko to mnie bierze naprawdę.

czy:

Dramatyczna rozterka, bo góry ciągną, ale rozsądek mówi: daj sobie spokój…

Jerzy Kukuczka miał na swoim koncie jedną wyprawę nielegalną. Razem z Andrzejem Czokiem wiosną 1980 roku na Mount Everest weszli południowym filarem. Nie otrzymali zgody na wspinaczkę od nepalskiego Ministerstwa Turystyki, z tego względu, że to samo ministerstwo kilka miesięcy wcześniej ukarało dwójkę innych wspinaczy za brak informacji o swoim wejściu. Byli nimi Leszek Cichy oraz Krzysztof Wielicki.
Wojciech Kurtyka, który w duecie z Kukuczką stworzyli jeden z najmocniejszych teamów wspinaczkowych w historii, tak wspominał katowickiego himalaistę:

Nie wiem, czy istniały jakieś rzeczy, które nas łączyły. Można powiedzieć, że wszystko nas dzieliło. Dla mnie góry były fascynacją estetyczną. Dla Jurka było to wyzwanie innego rodzaju, żadnego nawiedzenia mistycznego. To było wielkie zadanie, które sobie dawał. Wnosił to, co było w nim najwartościowsze. Ogromną wytrwałość i dążenie do dojścia do celu.

Jerzy Kukuczka stracił życie w górach. Zmarł w 24 października 1989 roku. Zamierzał wejść na szczyt Lhotse  i zdobyć jego południową ścianę. Niestety, tuż przed szczytem spadł w dwukilometrową przepaść…

Świadectwa wypraw:
Obranie tak niestandardowej w stosunku do reszty społeczeństwa drogi życia, musiało prędzej czy później znaleźć odzew w literaturze. W 1990 roku Krajowa Agencja Wydawnicza wypuściła na rynek literacki pozycję zatytułowaną „Na szczytach świata”. Dziewięć lat później Agencja Reklamowa KOMPLET w Katowicach, wydała kolejną książkę „Ostatnia ściana”. W 2008 roku światło dzienne ujrzała ostatnia książka przedstawiająca himalaistę ze Śląska – „Mój pionowy świat”.

Ciekawostki:

  • Kukuczka jawił się nie tylko jako ambitny i odważny himalaista. W życiu prywatnym do niektórych spraw podchodził niezwykle emocjonalnie. Jego żona Celina pamięta oświadczyny, na które Kukuczka przyszedł (uwaga) z mamą. Poziom jego zestresowania doprowadził do tego, że kwiaty wręczył obecnej na spotkaniu siostrze Celiny.
  • nadano mu przydomek – Mister Golonko, bo był znany z dużego apetytu.

Tekst: Mariusz Majta

Zdjęcie:  http://darien.pl

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE