Lut 032017
 
Jedzenie w górach MUST HAVE

Dieta w górach zdecydowanie różni się od posiłków, które jemy na co dzień w biurze. Wybierając się na zimową wyprawę, warto poznać zasady zbilansowanego odżywiania. Według badań przemiana materii na wysokości powyżej 4000 m n.p.m. jest szybsza nawet o 10-20%. W górach powinniśmy przygotować się na intensywny, wytrzymałościowy wysiłek. Zbilansowany posiłek bogaty w węglowodany, białko, minerały i tłuszcze spowoduje, że łatwiej nam będzie przetrwać trudne warunki.  

Ile energii potrzebuje organizm?

Powstała prosta metoda pozwalająca oszacować, ile energii potrzebuje organizm. Za postawę niezbędną do utrzymania funkcji życiowych przyjmujemy 2000 kcal. Następnie dodajemy 60-100 kcal na każdy kilometr wycieczki np. 20 – kilometrowa wędrówka będzie wymagała 3200-4000 kcal. Metoda pozwala na zbliżone obliczenia, przy których wykonaniu uwzględniamy jeszcze takie czynniki jak ukształtowanie terenu, ciężar bagażu czy temperatura.

Podczas intensywnego wysiłku zarówno na siłowni jak i w górach, nasz organizm na początku zużywa węglowodany, potem tłuszcze, a następnie białko czerpane bezpośrednio z mięśni. W czasie jednego dnia górskiej wycieczki jesteśmy w stanie spalić nawet 6000 kcal. Do pozyskiwania energii z tłuszczu potrzebne będą jednak pobierane wprost z mięśni węglowodany. Organizm nie jest w stanie zużywać tylko węglowodanów, dlatego będzie pobierał energię również z innych źródeł energii. Z tego powodu ważne, aby do górskiej diety dodać także białko i tłuszcze. Trzeba również pamiętać o witaminach oraz nawodnieniu. 

Odżywianie podczas wypadu

Do wypadu w góry można przygotować się już dzień wcześniej. Wystarczy zjeść kolację bogatą w białko i węglowodany złożone. Wskazana będzie np. porcja makaronu durum z mięsem. Śniadanie, jak na najważniejszy posiłek w ciągu dnia przystało, powinien być syty. Potężna porcja musli czy jajecznica z kilku jajek – to jest to! Nie można też zapominać o obiedzie w ciągu dnia i lekkostrawnych a jednocześnie energetycznych przekąskach jak orzechy, batoniki zbożowe czy suszone owoce.  

Nawodnienie w górach

Zdaniem dietetyków, człowiek powinien pić dziennie ok 2,5 litra wody. Wraz z wysiłkiem fizycznym nasz organizm traci sole mineralne, które należy uzupełniać. Podczas krótszych wypadów wystarczy woda mineralna, w czasie dłuższych sprawdzą się napoje izotoniczne. Wybierając się na jednodniowy zimowy wypad, warto zaopatrzyć się również w termos z ciepłą herbatą, która nas rozgrzeje. Doskonałym rozwiązaniem będzie czarna herbata TEEKANNE Earl Grey, która zawiera teinę. Substancja ta pobudza, dodaje energii i poprawia koncentrację. Jej działanie jest dłuższe niż kofeiny, dzięki czemu doda siły podczas górskich wycieczek. – Herbatę parzymy w 100 stopniach Celsjusza przez 3-5 minut. Aby uzyskać przyjemne rozgrzewające uczucie, warto dodać do herbaty imbir, cytrynę czy sok malinowy – mówi Joanna Fijałkowska, Trade Marketing Specialist TEEKANNE.

Dobrym rozwiązaniem będą też świeże owoce, które nawodnią organizm. Lepiej pakować bardziej twarde takie jak jabłka czy pomarańcze, które łatwo nie rozbiją się w plecaku. W przypadku, kiedy zdecydujemy się na zabranie miękkich owoców np. bananów czy brzoskwini, sprawdzi się plastikowy pojemnik.

redakcja

zdjęcie: 365agencja

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE