Lip 252013
 

Poradnik autostopowicza, czyli co zabrać, jak zaplanować trasę i do jakich zasad się stosować.

Co trzeba zabrać na wyprawę autostopem?

Przede wszystkim porządny plecak i dobry humor. No i trochę pieniędzy.

Oczywiście, weź też ciuchy na zmianę (ale nie za dużo), kurtkę przeciwdeszczową, dobre i wygodne buty. Potrzebny jest również scyzoryk, np. do otwierania konserw. Weź zeszyt i coś do pisania, aparat fotograficzny i kartę z DUŻĄ pamięcią. W trakcie wyprawy możesz nagrywać filmy, które zajmują dużo pamięci. Sprzęt musi być sprawny. Zabierz ze sobą zapasy żywności, najlepsze są konserwy – tyle, ile uniesiemy. Konieczne jest zabranie apteczki z bandażem i opatrunkami.

Jak się przygotować do wyprawy?

Zastanów się nad wstępnym planem trasy. Patrz na ruchliwość dróg i tranzyt. Niestety, sporo zależy od kierowcy, którego złapiesz.

Jak łapać kierowców?

Przede wszystkim, wczuj się w kierowcę, który jedzie drogą kilkadziesiąt (lub więcej) kilometrów na godzinę. Zauważyć autostopowicza naprawdę nie jest łatwo. Musisz być dobrze widoczny, najlepiej stań w takim miejscu, żeby kierowca, kiedy cię zauważy, miał chwilę na zastanowienie, czy chce cię zabrać. Nie stawaj na zakrętach. Zadbaj o to, żeby kierowca nie musiał się cofać, pomyśl o tym, żeby było miejsce do zatrzymania (np. zatoczka). Łap kontakt wzrokowy z kierowcą. Ja np. rozmawiam z kierowcą jeszcze zanim się zatrzyma.

Czy są jakieś pory dnia albo nocy, kiedy łatwiej złapać kierowcę?

Najlepiej jest łapać wtedy, kiedy jest się widocznym. Niekoniecznie to musi być dzień, albo noc, zwłaszcza jeśli podróżujesz według zasady „byle dalej”. No i ważna reguła, o której czasem zapominają autostopowicze: pierwszeństwo ma ten, kto był pierwszy na wylotówce. Jeśli przychodzimy i już ktoś przed nami łapie stopa, ustawiamy się za nim, tak żeby kierowcy widzieli go pierwszego. Istnieje wtedy ryzyko, że samochód, zatrzymywany przez tamtego autostopowicza zatrzyma się koło nas, ale – mile widziane i honorowo jest – ustąpić tamtemu miejsce. W końcu stoi dłużej od nas.

Jak wygląda kwestia bezpieczeństwa?

Kierowcy również boją się brać autostopowiczów. Nie wiadomo przecież, kto wsiądzie do ich auta. My nie wiemy, do czyjego auta wsiądziemy. Czasem zdarzają się dziwni kierowcy. Kiedy czujesz, że coś jest nie w porządku, po prostu nie wsiadaj do auta. Nie masz takiego obowiązku. Jeśli już wsiądziesz – postaraj się jak najszybciej wysiąść. Pod byle pretekstem.

Rad udzielił Michał Karaś – 24 lata, student filologii polskiej i filozofii na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Po zajęciach pracuje na meleksach pod Bramą Floriańską. Należy do grupy literackiej „Biprostal 33”. W wolnych chwilach gra w snookera. Autostopem odwiedził Ukrainę, Czechy, Słowację, Austrię, Niemcy, Francję, Hiszpanię i Andorę.

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE