Mar 122017
 

Przedstawiamy kolejny wywiad przeprowadzony na V edycji Festiwalu Podróżniczego Śladami Marzeń. Tym razem rozmówcą jest Piotr Horzela – PH on Tour, laureat głównej nagrody o Złoty Ślad Festiwalu.

Sabina Łukaszewicz: Czy podróżowanie może spowszednieć?

Piotr Horzela: Odpowiem, może nieelegancko, ale pytaniem. A jaka jest definicja podróży? Każdy ma inną definicję podróży, więc czy podróżowanie może spowszednieć?
Każdy musi odpowiedzieć sobie indywidualnie. W moim wypadku ta definicja bardzo ewoluuje. Kiedyś w podróżowaniu chodziło o przebywanie w miejscach odległych, odludnych, ciekawych przyrodniczo. Później o przestrzeń, kilometry, teraz o ludzi. W tej chwili taka idealna podróż dla mnie, to wyjechać, jechać, jechać, czasem gdzieś przystanąć. Na tydzień, miesiąc, czasem dwa miesiące. Później dokądś dojechać w „to”, wcześniej nieplanowane miejsce, gdzie można zostać dłużej. Zobaczyć, jak ludzie reagują, jak widzą świat, jak rozstrzygają swoje problemy, na co zwracają uwagę.

Piotr Horzela

Antarktyda. Autor: Piotr Horzela

To jest dla mnie w tej chwili bardzo ciekawe. Później wrócić. Ten element drogi jest bardzo ważny. Nie chciałbym zostać zrzucony w jakieś miejsce np. samolotem. W podróży na Antarktykę bardzo się cieszyłem, że nie poleciałem samolotem, tylko 40 dni płynąłem statkiem. Wracając do pytania. Mój sposób podróżowania na tyle się zmienia i ewoluuje, że nie może spowszednieć.

Podróżujesz już od dawna i tych wypraw jest dużo, ale od jakiegoś czasu podróżowanie stało się Twoim zawodem. Jak się dla Ciebie zmieniły podróże?

Wszystkie moje podróże, o których opowiadam, odbyły się, zanim pomyślałem, że komukolwiek będę o tym szerzej opowiadał czy wykorzystywał jakoś zdjęcia. Miałem niszowego bloga, którego nie prowadziłem regularnie. Wszystko zmieniło się dwa, dwa i pół roku temu. Wtedy wymyśliłem, że zacznę opowiadać o moich podróżach. Czy ta zmiana wywarła wpływ na to jak teraz podróżuję? Myślę, że w niewielki sposób. W zeszłym roku około cztery tygodnie jeździłem „zawodowo” po Polsce i praca, którą miałem wykonać podczas tego wyjazdu, mało rzutowała na moją podróż. No, może o tyle że chciałem codziennie, wrzucić kilka zdań i jedno zdjęcie na stronę.

Piotr Horzela

Antarktyda. Autor: Piotr Horzela

Kradło mi to powiedzmy trzydzieści minut z dnia. Więc nie jest to duży koszt. Poza tym patrzyłem na świat i ludzi tak jak przedtem. Nadal boję się szukać sponsorów, bo jeśli się szuka sponsora, to trzeba mu powiedzieć, co się chcę zrobić, a ja zwykle nie wiem, co chcę zrobić. To znaczy, nie trzymam się jakiegoś szczegółowego planu. Wiem, że chcę pojechać z tej strony w tamtą stronę, odwiedzić jakąś część kraju, ale nie muszę przejechać trzystu, pięciuset kilometrów. Mogę przejechać pięć kilometrów czy pięćdziesiąt. To jest zupełnie nieważne. Ważne jest to, co dzieje się po drodze. A o tym, gdzie pojadę, decyduję na skrzyżowaniu. I to jest bardziej takie snucie się, a snucie z definicji nie ma ramy, celu.

Celem jest podróż?

Tak, zdecydowanie.

Piotr Horzela

Antarktyda. Autor: Piotr Horzela

Co dla Ciebie od zawsze było, i jest nadal, w podróżowaniu najważniejsze?

Brak ograniczeń czasowych. Pełna decyzyjność o tym, co mogę robić. To, że nie muszę się martwić o to, że zaraz muszę wracać czas. I w tej chwili najważniejsze jest spotykanie ludzi po drodze. Fajne są krajobrazy, fajna jest droga, ale jednak rozmowy i sytuacje, które się po drodze zdarzają, są najciekawsze.

Piotr Horzela

Antarktyda. Autor: Piotr Horzela

Jeden z podróżników w swojej książce pisze, że kiedyś bez problemu stawiał kropki, teraz częściej stawia znaki zapytania… .

Ja bym to poszerzył. To nie musi być tylko podróż. Mam na myśli całą nasza rzeczywistość. Kiedy byłem młody, bliższy był mi aktywizm. A aktywizm zwykle obstaje twardo po jednej ze stron. Teraz dla mnie wszystko jest szare. Staram się zrozumieć działanie tych skrajnych, zdeklarowanych stron. Szukam ich motywacji do robienia pewnych rzeczy, powodów pewnych zachowań. Bardzo ciężko jest mi wyrazić opinię kategorycznie, obstawać jednoznacznie po którejś ze stron.

Piotr Horzela

Antarktyda. Autor: Piotr Horzela

Gdzie teraz chcesz iść „Śladami marzeń”?

Marzeń… . Może to źle zabrzmi, bo wszyscy o czymś marzą, ale ja ostatnio nie mam większych marzeń. Dobrze się czuję z tym, co jest. Trzydzieści trzy lata szukałem pomysłu na robienie czegoś, co by mi się podobało i skakałem, zmieniałem. To, co robię teraz, bardzo mi się podoba. Niczego nie muszę. Mogę. Mogę jeździć, mogę pracować, mogę się utrzymywać z tego, nikt mi niczego nie narzuca. Nie mam jakichś marzeń. Dobrze mi się żyję tu i teraz.

Z Mateuszem Koszelą rozmawiała Sabina Łukaszewicz sladamimarzen.pl

Piotr HorzelaPiotr Horzela – z wykształcenia leśnik, z zamiłowania podróżnik. Pisze o sobie, że podróżowanie zaczął już w przedszkolu. Dystanse, które pokonywał, rosły wraz z nim i teraz dla Piotra Horzeli świat nie ma granic. W swoich podróżniczych opowieściach urzeka, typowym dla „człowieka lasu”, spokojem. Organizuje i prowadzi zajęcia podróżnicze, na których dzieli się swoim doświadczeniem z miejsc, które odwiedził. Jak sam pisze: „przybliża ludziom te części świata, które przemierzył”. Publikuje na piotrhorzela.com.

 

Autorzy zdjęć: Jagoda Lasota www.jagodalasota.com, Piotr Horzela
Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE