Lip 012013
 

W miniony weekend w Pasterce w Górach Stołowych było muzycznie, artystycznie i podróżniczo. Festiwal „Pasterskie Anioły” zgromadził miłośników górskich wędrówek i odkrywania innych zakątków świata.

 W piątek odbył się przegląd Filmów Górskich wyróżnionych w XVII Przeglądzie Filmów Górskich w Lądku Zdroju. Po tym wprowadzeniu w „klimat” ci, którzy w  podróży nie rozstają się z obiektywem, wzięli udział w warsztatach fotograficznych Piotra Trybalskiego. Podczas zajęć można było poznać tajniki dobrych zdjęć, np. jak fotografować ludzi, jak odnaleźć się z aparatem na ulicy. Piotr jak zwykle chętnie służył radą i udzielał wskazówek. Późnym wieczorem obejrzeliśmy slajdy z wyprawy na Kubę naszego fotograficznego nauczyciela.

 Spotkanie o północy z Adamem Bieleckim, Pasterka w Górach StołowychW sobotę cały dzień czekaliśmy na spotkanie o północy z himalaistą Adamem Bieleckim. Adam opowiedział nam m. in. o początkach swojego wspinania, o swojej drodze od Tatr do Himalajów. Razem odbyliśmy pierwszą „poważną” wyprawę na Makalu, gdzie radość ze spełniających się marzeń przeplatała się z trudami i pułapkami, jakie czyhają w wysokich górach na zdobywców. Dowiedzieliśmy się o lekcjach pokory wobec gór i czym jest tzw. bombka (w skrócie, jest to stan, w  którym człowiek przestaje racjonalnie myśleć). Miłośnicy gór mogą rozmawiać o nich godzinami, więc i tak dobrze, że spotkanie zakończyliśmy przed czwartą nad ranem!

Wojtek Jara, Męski wyjazd do Tajlandii, Pasterka w Górach StołowychW niedzielę przed południem Wojtek Jara zabrał nas w azjatyckie klimaty i z humorem opowiedział nam m.in. o tym, co można robić w weekend w  Katarze, jak smakują ośmiornice i koniki polne w Tajlandii oraz jak Europejczyk może zareagować na tay style (na wszelki wypadek przestrzegamy, że nie warto szaleć z tajskimi przyprawami…).

 Spotkania odbyły się w atmosferze „bardzo” górskiej, przy wieczornych koncertach m. in. Basi Beuth (to w piątek) i Domu o Zielonych Progach (to w sobotę) oraz przy tradycyjnych ogniskach z gitarami i śpiewem. W wolnych chwilach (kiedy nie chodziliśmy po górach) można było wziąć udział w warsztatach wokalnych, tanecznych, skrzypcowych graficznych i kabaretowych. Występ grup odbył się na zakończenie  festiwalu w niedzielę w południe. Fabryka Podróżnika nieoficjalnie  przyznała wyróżnienie grupom: wokalnej i skrzypcowej, będąc pod wrażeniem ich występów.

Pan Piotr przyjechał na festiwal z całą rodziną, którą „zgarnął” z Dzierżoniowa i Bielawy. Choć najczęściej jeździ w Karkonosze i Góry Sowie, w Pasterce czuje się jak u siebie. Jest stałym bywalcem festiwali górskich. – Podoba nam się tu wszystko. Koncerty, góry, ognisko, gitara, śpiew – mówi. – Czekamy na następne tego typu imprezy – dodaje.

 Humor dopisywał każdemu, nawet pogoda (chłód piątkowej nocy i deszcz z soboty na niedzielę) oraz chwilowy brak wody w sobotę nie zdołał popsuć wesołych nastrojów. Ostatecznie, zawsze wyglądało do nas zza chmur słońce. Zobaczcie, jak pięknie jest w  Pasterce:

Dyrektor festiwalu, Maciej Sokołowski, mówi: – Czas na twarde podsumowania jeszcze przyjdzie. Teraz mogę podsumować atmosferę, którą w przeciwieństwie do chłodu na dworze – była gorąca. Tłum tańczący pod sceną podczas koncertu Domu o Zielonych Progach – robił to nie tyle z potrzeby rozgrzania, co potrzeby anielskiej duszy. Spotkanie z Adamem Bieleckim trwające do prawie czwartej nad ranem – oglądała je pełna sala pasterskiego strychu do samego końca!

W ramach festiwalu odbył się także konkurs muzyczny. – Konkurs pokazał rosnącą jakość wykonawców – komentuje Sokołowski. – Ci, którzy występowali również w ubiegłorocznym konkursie zajęli z reguły wyższe miejsca niż rok temu. Niedzielny koncert finałowy mimo wczesnoporannej pory (12 w południe) zgromadził mnóstwo widzów, którzy podziwiali występy wykonawców konkursowych i warsztatowiczów.

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Czekaj

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE