Paź 142013
 

Do Muskauer Park wybieramy się w ciepły, pochmurny, jesienny dzień. Choć może światło nie najlepsze do zdjęć, to i tak zachwycamy się wielkimi przestrzeniami, paletą jesiennych barw i spokojem na łonie natury.

Do parku wchodzimy szeroką aleją. Po lewej stronie rzeka, znad której patrzą na nas kaczki. Czekają na chleb rzucany przez turystów. Idąc cały czas prosto (bo właściwie to nie ma innej drogi) dochodzimy do głównych zabudowań w parku, dawnego pałacu i teatru.

Alejki zaczynają się rozgałęziać, przed nami rozpościera się wielka połać trawy. Nie widać końca. Mamy dylemat, w którą stronę iść. Wybieramy małą dróżkę między zabudowaniami, w końcu wychodzimy na okazały ogród z prawej strony i ogromną łąkę z lewej. Wchodzimy do liściastego labiryntu. Trzeba się schylić, żeby tam wejść. Wychodzimy z drugiej strony i idziemy nad rzekę.

Już właściwie trochę pogubiliśmy się w parkowych alejkach. Spotykamy kaczki maszerujące w zwartym szeregu po ścieżce. Uprzejmie robią nam miejsce, zerkając ciekawie, czy przypadkiem nie mamy dla nich jakichś smakołyków. W krzakach słyszymy ćwierkające ptaki. Wychodzimy na ogromną łąkę, z daleka widać pałac i wodę, nad którą odpoczywaliśmy.

Przecinamy łąkę i idziemy pod górę, na szeroką aleję, którędy jadą konie. Odkrywamy wciąż nowe ścieżki i stawy. Z daleka widzimy dwa białe łabędzie. Idziemy nad mały wodospad. Zbliżamy się nad Nysę. Przechodzimy przez most i jesteśmy już po polskiej stronie.

Park Mużakowski powstał w 1815 r. z inicjatywy Hermanna Ludwiga Heinricha księcia von Pückler-Muskau. Jest naprawdę ogromny. Na zwiedzanie i spacerowanie trzeba przeznaczyć cały dzień. Dobrym rozwiązaniem jest przejażdżka rowerowa lub konna bryczka. Bez problemu znajdziemy zaciszne miejsce dla siebie, wolną ławkę lub kawałek pachnącej trawy, na którym możemy rozłożyć koc i rozpocząć piknik.

Muskauer Park leży po stronie niemieckiej. Polska część nazywa się Parkiem Mużakowskim. Wejść można od obydwu stron, jednak polecam pojechać do Bad Muskau i spacer rozpocząć właśnie stamtąd. Są co najmniej dwa powody: Bad Muskau jest niewielką miejscowością uzdrowiskową, z małym rynkiem i uroczymi uliczkami, którymi warto po prostu przejść się i napić kawy w jednej z kawiarni.

Wstęp wolny.

Strona Parku Mużakowskiego

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Czekaj

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE