Paź 282013
 

W dniach 26 i 27 października br. w Krakowie odbył się 10. SLOT FEST kalejdoSLOT. Uczestnicy wzięli udział w slajdowiskach, warsztatach i koncertach.

Impreza odbyła się w trzech miejscach: Staromiejskim Centrum Kultury Młodzieży przy ul. Wietora 13/15, Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowaczym nr 4 przy (ul. Wietora 7) i Klubie Muzycznym Mezcal przy ul. Meiselsa 18. Festiwal zgromadził głównie młodych ludzi, ciekawych świata i innych osób.

Część podróżniczą rozpoczęliśmy w sobotę o godz. 11, opowieścią o „ogórku”, który gapił się na kozy. Mowa oczywiście o legendarnym autobusie, którym grupa studentów pojechała do Albanii. 4000 km niezapomnianych przygód… a co z tymi kozami? No cóż, o to już osobiście musicie spytać Sebastiana Liszkę, który opowiedział nam o „ogórkowej” wyprawie.

O 13 zawędrowalismy w poszukiwaniu przygód na Islandię, następnie przejechaliśmy Kaukaz na motorze… Jakby wrażeń było mało, pod koniec dnia Magda i Marcin Musiałowie zabrali nas do Ameryki Środkowej. Wcześniej podróżowali sami, ale krótko po tym, kiedy się poznali, pojechali na trzymiesięczną wyprawę przez Panamę, Kostarykę, Nikaraguę, Dominikanę, Kolumbię i Wenezuelę.

Opowiedzieli nam o tym, jak ich podróżowanie wygląda od podszewki; było trochę o panamskich piratach, kolumbijskiej kuchni i plantacji kawy, wenezuelskich złomach samochodowych i kontrolach dokumentów.  Można było także zakupić książkę ich autorstwa  („Tańce wśród piratów”) i przymierzyć indiański strój.

Następnego dnia, czyli w  niedzielę, Kasia Kowalska zabrała nas na Syberię, w autostopową podróż do Magadanu. Jak się okazało, sam Madagan nie był zbyt interesujący, ale na pewno warto było przejechać tyle kilometrów dla przygody i poznanych ludzi! Było o dziurach w drodze, starym kamazie (samochód ciężarowy bez elektroniki – ech, kiedyś to były czasy…), o oponach wyglądających jak krokodyle i koniach kąpających się w bagnach… Ileż to rzeczy można zobaczyć podczas każdej podróży 😉

Potem było już bardzo rowerowo. Pojechaliśmy z Poznania do Turcji  (Sebastian Niemeczek i 3000 km w 30 dni) i na Bałkany (Gosia Janiak i 6000 km w 76 dni). Ostatecznie wróciliśmy stopem z Indochin do domu wraz z Illą Pepłowską i Marysią Dworak.

W części warsztatowej zainteresowało nas bardzo laboratorium, w którym mówiono o wynalazkach i przeprowadzano eksperymenty. Byliśmy tez w ogrodzie, gdzie można było odpocząć, pochodzić po linie i nacieszyć się wspaniałą pogodą. W części muzycznej wystąpili: w sobotę zespół SzOP, a w niedzieli grupa Chrystus Królem.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć!

Share Button

WIĘCEJ DLA CIEBIE